Portret Holenderski

RCF ART 425A Holenderski i flamandzki portret można podzielić na oficjalny, robiony na zamówienie, lub też bardziej osobisty, przedstawiający osoby bliskie artyście. Warto tu podkreślić rozwój autoportretu, świadczący o chęci utrwalenia swych rysów dla potomności czy pragnieniu lepszego poznania, zrozumienia siebie. Portrety, które artyści wykonywali dla siebie i bliskich, są z reguły por-tretami psychologicznymi. Chętnie maluje się ludzi starych, zniszczonych, których twarze mówią tak wiele o przebytych kolejach losu, o utrwalonych na zawsze w zewnętrznych rysach twarzy cechach charakteru. Równie wiele uwagi poświęca się twarzom i dłoniom modela. Twarz i dłonie wydobyte są zazwyczaj dominantą świetlną, skupiając na sobie całą uwagę. Wspaniałymi portrecistami byli Rubens i Rembrandt. Tym też gatunkiem zajmował się uczeń Rubensa, Anthonis van Dyck, który zrobił karierę jako malarz nadworny w Anglii. Van Dyck był artystą biegłym w rzemiośle, umiejącym pogodzić prawdę o portretowanym z dyskretnym zasugerowaniem jego pozycji społecznej, godności, stanowiska. W nieuchwytny sposób pochlebiał swym modelom, dzięki czemu zyskał wielką sławę i powodzenie. Tonacja jego dzieł jest spokojniejsza, bardziej stłumiona niż u Rubensa, nastrój dzieł bardziej oficjalny, wydaje się, że przejął od swego mistrza przede wszystkim umiejętności warsztatowe oraz manierę, czyli sposób kształtowania dzieła, który sprawiał, że często był do swego nauczyciela porównywany. chwilówki

Nasz serwis powstaje we Współpracy z najlepszymi stronami WWW:

Counter strike serwery